Archiwum kategorii ‘Moje wypociny’

h1

Przygotowana na …

14 czerwiec 2009

…wszystko!

Zawsze chciałem zobaczyć jak odpowiednio ubrana dziewczyna beztrosko bawi się w jakimś błotnistym miejscu. Idąc rozchlapuje na wszystkich dookoła błoto a sama pozostaje sucha. Wskakuje w głęboką kałużę, woda rozpryskuje się dookoła, delikatne stróżki lecą jej po spodniach ale ona nawet tego nie zauważa. Dla niej liczy się tylko dobra zabawa.  Bez problemu przechodzi przez cały wybieg a jej buty cały czas lekko zapadają się w błocie. Niby to niechcący wdeptuje w końskie łajno. Wyciera je z podeszwy o czubek drugiego buta. A po  dłuższej chwili, gdy zabawa jej się znudzi siada sobie na skarpie rozgniatając swoją pupą rosnące tam pokrzywy i osty. Niby od niechcenia wyrywa jednego i odrywa z niego po kolei listki. A potem rozgniata je między swoimi delikatnymi dłońmi ukrytymi pod grubą gumą rękawic…..

darmowy hosting obrazków

Zdjęcie pochodzi ze strony:

h1

Moje opowiadanie cz1.

30 kwiecień 2009

Marek miał już 19 lat ale nigdy nie widział nagiej kobiety. Ale teraz był w siódmym niebie bo niedawno odkrył drogę na strych nad stajnią i mógł siedzieć nad miejscem gdzie młode adeptki jazdy konnej brały  prysznic. Kilka dziewczyn zaczęła wchodzić do szatni długim treningu. Marek gdy tylko zauważył że dziewczyny poszły do szatni zaraz wdrapał się pod dach. Siedział w niewygodnej pozycji ale przez szparę w podwieszanym suficie miał widok na prysznice. Była wczesna wiosna więc marek przypuszczał że wszystkie będą się kąpać bo w końcu są ciepło poubierane. Niby koniec marca a temperatura nie rozpieszczała. Mało tego to co chwilę popadywał deszcz. Karolina właśnie wychodziła z pod prysznica. Marek podziwiał jak sprawnie się ubiera. Tylko dużo czasu musiała poświęcić na sznurowanie swoich baardzo wysokich glanów. Ale nagle w pole wiedzenia weszła Marlena, najbardziej gorąca dziewczyna która uczyła się jeździć konno, właśnie stanęła pod prysznicem blisko Marka. Marlena miała około 18 lat. Jej młode, jędrne piersi błyszczały w gorącej wodzie a czarne włosy delikatnie opadały na ramiona. Marek często patrzył jak galopowała na koniu a jej piersi falowały w rytm końskiego chodu. Chwilę później pod drugi prysznic weszła Agata, która była tutaj instruktorką. Agata miała jakieś 30 lat i była bardzo wysportowana. Była silna i miała bardzo mocne nogi. A w szatni siedziały jeszcze inne dziewczyny czekając na swoją kolej pod prysznicem. Co chwilę wybuchały śmiechem, widać humor im dopisywał.  Marek nie mógł uwierzyć w swoje szczęście, szybko opuścił spodnie i zaczął się masturbować. Był w transie parząc na biorącą prysznic Agatę, na jej sprężyste, umięśnione ciało. Rozpalał go sposób w jaki pracowały mięśnie w jej potężnych nogach gdy poruszała się pod rozpylaczem wody. Marek oparł się o podwieszany sufit, żeby lepiej popatrzeć i wtedy stracił równowagę. Przewrócił się na panele sufitowe i łamiąc je wpadł do szatni. Uderzył się w głowę i stracił przytomność.

Read the rest of this entry ?

h1

Kasia

26 kwiecień 2009

Niedawno miałem okazję odwieźć moją koleżanką Kasię po zajęciach do domu.  Ona zapraszała mnie na herbatkę całą drogę, ale ja się wykręcałem. Jednak ona nie dała za wygraną i w końcu uległem. I to była słuszna decyzja. Powiedziała, że ma troszkę bałagan bo wczoraj była cały dzień w stadninie i nie zdążyła posprzątać.  Jak tylko otwarła drzwi moją uwagę zwróciły ślady zostawione na jasnej wykładzinie przez raczej zabłocone buty. A gdy wszedłem dalej zobaczyłem i twórców tych śladów. Gumowe oficerki marki Aigle prawie na całej wysokości popaćkane błotem.  Musiałem troszkę pokombinować żeby zrobić im fotkę ale udało się.  Chciałem coś o nich zagadać z Kasią ale zacząłem od złej strony pytaniem “myłaś je kiedyś?” na co Kasia zareagowała strzeleniem focha. Niestety. Ale opowiedziała mi pewną ciekawą historię z nimi związaną…. Może kiedyś ją tutaj opublikuje…..

darmowy hosting obrazków

h1

Wesołych Świąt

24 grudzień 2008

Z okazji świąt życzę wszystkim moim czytelniczkom i czytelnikom wielu bucikowych doznań, na sucho,  mokro i w błocie i żeby Wasze stópki zawsze były ciepłe i suche niezależnie od tego w jakiej breji stoicie. No i fajnych bucików pod choinką.

święta kalosze
h1

Widziałem je! Stało się!

7 styczeń 2008
Stałą się rzecz niebywała. Widziałem dziewczynę w oficerkach. Może nie do końca na ulicy, bo na placu składu materiałów budowlanych.Miała na oko z 20-22 lata. Ubrana w czarną pikowaną kurkę zakrywająca pupę, do tego ciemnogranatowe jeansy wpuszczone w kozaczki przypominające na pierwszy rzut oka oficerki. Z kozaczków wystawało może z 5-6 cm błękitnych skarpetek.
Auto miały zostawione kawałeczek za biurem. Jak wysiadła po prostu nie mogłem oderwać od niej wzroku. Szła dumnie rozchlapując butami lekko roztopiony śnieg. Pomyślałem sobie – na pewno ma skórzane te oficerki, bo kałuże ominęła. Co nie zmienia faktu, że jej matka szła krokiem zająca przeskakując w czułenkach przez grudy śniegu. Specjalnie poczekałem aż wyjdą z biura, żeby mieć okazje jeszcze raz zaobserwować wspaniałą dziewczynę w jakże doskonałych butach. Musiałem być cierpliwy bo wyszły dopiero po 40 minutach.
Dziewczyna trzymała w ręce jakiś kwit. Od razu spracowałem, że pójdzie z nim na magazyn. Moja wyobraźnia pracowała szybko. Na środku placu jest breja składająca sie w znacznej części z wody, w mniejszej z topniejącego śniegu. I myślę sobie – albo przejdzie przez to, albo podjedzie sobie autem. No i czekam na rozwój wypadków. Matka poszła do auta, a dziewczyna szybkim krokiem skierowała się do magazynu. Idąc marszem rozchlapywała breje niekiedy nawet na dwa metry. Gdy doszła do największej kałuży, byłem ciekaw czy jednak obejdzie ją dookoła, ale ona nie, twardo w wodę. Szła troszkę wolniej, w sięgającej jej do połowy wysokości butów lodowatej wodzie. Sądzę, że nawet nie podejrzewała jak lodowata może być ta woda. Stopy miała doskonale zabezpieczone. Wysokie, na 90% wyściełane w środku oficerki prawdopodobnie z firmy Aigle. Do tego wysokie skarpety. Żadna kałuża nie powinna jej przeszkodzić w dotarciu do celu. Doszła do magazynu, dała magazynierowi kwit. W tym czasie jej matka podjechała autem pod magazyn.
Dziewczyna jednak nie wsiadła do samochodu tylko wyciągnęła sobie papierosa. Stałą przed magazynem pociągając sobie co jakiś czas. Wtedy też zauważyłem, że miała błękitne skórzane rękawiczki. A ja nadal nie mogłem się napatrzeć na jej stopy. A ona tak jak by od niechcenia pokopywała sobie butem w kupkę śniegu. Kilkakrotnie trafiła na jakieś miękkie miejsce tak, że jej bucik wbił się aż do pięty. A te gródki śniegu co odpadły z kupki zaraz skrzętnie zamieniała w rozdeptaną breję. Cudowny widok. Nadeptywała na śnieg i ruchem podobnym do gaszenia papierosa zamieniała do w chlapę.
Moja radość nie trwała długo, przyszedł magazynier, dał jej jakąś małą paczuszkę. On wzięła ją i podeszła do samochodu. Pech, albo raczej szczęście chciało, że przed bagażnikiem stała woda. Ale jej to nie przeszkadzało. Weszła w nią bez wahania. Woda ledwo co zakryła jej kostki. Otwarła bagażnik i wrzuciła pudełko. Zamknęła bagażnik. I zaraz wyrzuciła w tą wodę papierosa. I tak jakby odruchowo mocno go przydepnęła, że aż woda ochlapała jej drugą nogę pod kolana. Coś tam sobie chyba zaklnęła i wsiadłą do auta. I tyle co ją widziałem. Ale mam nadzieję, że jeszcze kiedyś coś takiego mnie spotka.
Może inne “krajowe” dziewczyny uświadomią sobie, że nie warto przemaczać sobie stóp w adidasach albo jakiś innych butach. Jest teraz tyle kolorowych i wzorkowatych kaloszy. Może one będą kiedyś “trendy”??
No i nie licząc wyglądu, mają jeszcze inne praktyczne zastosowanie. Choćby takie jak podczas dzisiejszej odwilży.
h1

Jak to jest lizać komuś buty

30 listopad 2007

Jakoś tak się stało, że buty zajmują w moim życiu dość dziwne miejsce. Sam nie wiem dlaczego. Może dlatego że kojarzą się z siłą i władzą ?? Zawsze ciekawiły mnie “przysłowia” ludowe jak np. wejść w czyjeś życie z butami, podeptać czyjąś godność czy mieć męża pod pantoflem. Sądzę, że to jak dziewczyny “używające” butów też mają wpływ na moje postrzeganie świata. Kiedyś, gdy jeszcze chodziłem do liceum często podziwiałem różnice między butami wysokimi a niskimi. Weźmy sobie jeden z moich ulubionych przykładów. Idą sobie dwie dziewczyny, jedna w czarnych skórzanych wysokich kozaczkach i sukience, a druga w sportowych butach i adidasach. Jest sima, wszędzie leży pełno śniegu. I ta w kozaczkach mówi – chodźmy tędy, będzie bliżej. Druga protestuje – ale tam jest śnieg. Pierwsza na to – co ty śniegu się boisz? i złapała za rękę tą w adidasach i gwałtownie wciągnęła ją w śnieg. Przeszły parę kroków i śnieg sięgał już im do połowy łydki. Było tam dobrze ponad 20 centymetrów śniegu. Ta w kozaczkach sprawnie pokonywała zaspę nie wyciągając nóg ze śniegu tylko brnąc w nim. Natomiast ta w adidaskach szła krokiem zająca.

Sądzę, że takie sceny jak ta opisana powyżej ukształtowały mój pogląd że buty są ściśle związane z dominacją, zwłaszcza że przemoc związana z butami zawsze mnie kręciła. Ot takie niby nic, nadepnięcie na jakiś kamień czy rozdepnięcie jakiegoś robala. Sądzę, że nikt na boso by czegoś takiego nie chciał przeżyć. A w butach przeżywamy to może nieraz i z 30 razy dziennie nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Tak samo jest z niedopałkami papierosów. Ile razy dziennie widzę jak dziewczyna sprawnym ruchem rozciera na miazgę tlącego się jeszcze peta. Sądzę, że na boso nie było by to takie “odruchowe”.

I dziś fotka nawiązująca do przysłowia ludowego – a mianowicie chodzi o lizanie komuś butów. Jeśli są czyste to może większość z was by spróbowała. Ja jednak marzę o czym bardziej ostrym ….