
Jak to jest lizać komuś buty
30 listopad 2007Jakoś tak się stało, że buty zajmują w moim życiu dość dziwne miejsce. Sam nie wiem dlaczego. Może dlatego że kojarzą się z siłą i władzą ?? Zawsze ciekawiły mnie “przysłowia” ludowe jak np. wejść w czyjeś życie z butami, podeptać czyjąś godność czy mieć męża pod pantoflem. Sądzę, że to jak dziewczyny “używające” butów też mają wpływ na moje postrzeganie świata. Kiedyś, gdy jeszcze chodziłem do liceum często podziwiałem różnice między butami wysokimi a niskimi. Weźmy sobie jeden z moich ulubionych przykładów. Idą sobie dwie dziewczyny, jedna w czarnych skórzanych wysokich kozaczkach i sukience, a druga w sportowych butach i adidasach. Jest sima, wszędzie leży pełno śniegu. I ta w kozaczkach mówi - chodźmy tędy, będzie bliżej. Druga protestuje - ale tam jest śnieg. Pierwsza na to - co ty śniegu się boisz? i złapała za rękę tą w adidasach i gwałtownie wciągnęła ją w śnieg. Przeszły parę kroków i śnieg sięgał już im do połowy łydki. Było tam dobrze ponad 20 centymetrów śniegu. Ta w kozaczkach sprawnie pokonywała zaspę nie wyciągając nóg ze śniegu tylko brnąc w nim. Natomiast ta w adidaskach szła krokiem zająca.
Sądzę, że takie sceny jak ta opisana powyżej ukształtowały mój pogląd że buty są ściśle związane z dominacją, zwłaszcza że przemoc związana z butami zawsze mnie kręciła. Ot takie niby nic, nadepnięcie na jakiś kamień czy rozdepnięcie jakiegoś robala. Sądzę, że nikt na boso by czegoś takiego nie chciał przeżyć. A w butach przeżywamy to może nieraz i z 30 razy dziennie nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Tak samo jest z niedopałkami papierosów. Ile razy dziennie widzę jak dziewczyna sprawnym ruchem rozciera na miazgę tlącego się jeszcze peta. Sądzę, że na boso nie było by to takie “odruchowe”.
I dziś fotka nawiązująca do przysłowia ludowego - a mianowicie chodzi o lizanie komuś butów. Jeśli są czyste to może większość z was by spróbowała. Ja jednak marzę o czym bardziej ostrym ….





